poniedziałek, 29 lipca 2013

#10 Opowiadanie z Kit'em

Odjeżdżając spod domu chłopaków widziałam, że Kit wybiegł z domu i ruszył za mną. Jechałam mając oczy pełne łez. Mając nadzieje, że koleżanka jest u siebie zapukalam pośpiesznie w białe drzwi.
-O witaj Marcelo, coś się stało?
-Chciałam się zobaczyć z Emmą, jest w domu?
-Słyszałam ją, ale nie wiem czy nie wyszła, idź zobaczyć.
Wbiegłam po schodach, nie pukając wpadłam do pokoju, dziewczyna siedziała na łóżku i czytała książkę. Rzuciłam się jej na szyje o zaczęłam głośno płakać. Emma nie pytała co się stało, wiedziała, że musi poczekać aż się uspokoję i sama jej wszystko powiem. Po niecałych 20 minutach przestałam płakać i wydusiłam z siebie pare słów:
-on....
-ale kto?
-Kit.. on .. mnie zdradził - mówiłam łamiącym się głosem i znów wpadłam w histerie. Dziewczyna mnie przytuliła i pocałowała w czubek głowy. Znów nie pytała o nic.
-Poszłam do nich, chciałam się dowiedzieć dlaczego się nie odzywają, drzwi otworzyła mi jakaś nowa dziewczyna Sean'a, potem on powiedział mi, że niby nie ma Kit'a, ale on zszedł po schodach i jakaś laska zaczęła go wołać.
-Oj kochana, może to da się jakoś wytłumaczyć.
-Ale nie ma co tłumaczyć! Mam dość tego, ja się w nim zakochałam, on też mi to powiedział, raz ale powiedział!
 -Nie powiem Ci, że będzie dobrze, ale też wiem, że damy rade.
Rozmowe przerwał nam mój dzwoniący telefon, spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam, że to Kieran, odrzuciłam połączenie, lecz on zadzwonił jeszcze kilka razy. Nie chciałam odebrać, wiedziałam, że będzie próbował mnie namówić do rozmowy z chłopakiem, Emma nacisnęła zieloną słuchawkę i włączyła na głośnik.
-Marcela, w końcu odebrałaś.
-Nie Marcela tylko Em. - powiedziała moja przyjaciółka - słuchaj, ona nie chce rozmawiać z Kit'em. Ja też nie powinnam teraz z tobą gadać.
-Daj mi coś powiedzieć.Wiem, że Kit zrobił źle, próbowałem go postawić do pionu.
-Ale chyba Ci się nie udało.
-To nie jest głównym powodem dlaczego dzwonie. Kit miał wypadek, leży w szpitalu.
Gdy to usłyszałam nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, zranił mnie, ale kochałam go mimo wszystko.
-Gdzie jest!? - powiedziałam, w sumie wykrzyczałam do telefonu cała rozhisteryzowana. -  No gdzie jest!
-W szpitalu świętego Tomasza
-Marcela, gdzie idziesz!? Nie możesz prowadzić w takim stanie, jeszcze coś sobie zrobisz! - usłyszałam krzyk przyjaciółki zaraz po tym jak wybiegłam z jej pokoju, nie żegnając się z jej mamą. Wsiadłam do auta i kierowałam się do wskazanego miejsca przez chłopaka. Przez napływające łzy do moich oczu nie zauważyłam czerwonego światła, w prawy bok uderzyło mnie terenowe auto. Przytomność straciłam dopiero wtedy gdy usłyszałam krzyk ludzi.

*Emma*
Zaraz po tym jak przyjaciółka wybiegła z mojego domu ruszyłam za nią, próbowałam dogonić jej pędzący samochód w strone szpitala. Widziałam ją, ale była bardzo daleko ode mnie. Gdy tylko udało mi się do niej zbliżyć zobaczyłam jak w jej auto uderza duże suzuki. Oczy automatycznie zaszły mi łzami, wyłączyłam silnik i wybiegłam z auta kierując się na miejsce wypadku. Nie wiedziałam czy żyje, zaczęłam wołać o pomoc, żeby ludzie zadzwonili po pogotowie. Facet z terenówki wyskoczył szybko z auta mamrocząc, że on jej nie widział, że ona wjechała na czerwonym świetle. Tak taka prawda była, Marcela złamała ten przepis, tak jak wiele innych. Gdy usłyszałam sygnał karetki odsunęłam sie od samochodu. Zadzwoniłam do Kieran'a i powiedziałam mu co się stało. Wsiadłam z powrotem do auta i pojechałam za pogotowiem. Moja przyjaciółka znalazła się w tym samym szpitalu co Kit. Pomimo późnej godziny mój chłopak pomógł mi zadzwonić to mamy Marceli, powiedziała, że postara się przyjechać jak najszybciej. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić, nikt nie chciał mi powiedzieć co jest z przyjaciółką. Dopiero gdy zobaczyłam jak wiozą ją na łóżku gdzieś podbiegłam i złapałam dziewczynę za rękę. Miała otwarte oczy.
-Marcela wszystko dobrze? Jak się czujesz?
-Co jest z Kit'em? Gdzie on jest? Ja go musze zobaczy! - Dziewczyna podniosła się na łóżku ale zaraz opadła ze względu na ból.
-Proszę sie nie ruszać.
-Co jej jest?
-Zaraz powinniśmy się dowiedzieć, jedziemy na zdjęcie klatki piersiowej.
Siedziałam w ciszy razem z chłopakiem.
-Co się stało Kit'owi?
-Też miał wypadek, tylko, że on jest w śpiączce. Lekarze zabrali go na blok operacyjny bo, po usg wyszło, że ma pękniętą nerkę.
Zakryłam usta ręką aby stłumić płacz.
-Emma!
Usłyszałam głos mojej przyjaciółki, podbiegłam do niej i zapytałam się co jej jest. Lekarz powiedział mi, że ma dwa złamane żebra.
CDN...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz