Dzień wyjazdu przyszedł szybko. Wstałam wcześniej, żeby móc się naszykować i dopakować najważniejsze rzeczy. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam było pójście do łazienki i prysznic. Umyłam i wysuszyłam włosy wiążąc je w kitkę. Nałożyłam lekki makijaż i podeszłam do szafy aby wyciągnąć ubrania które zaraz na siebie założyłam. Kosmetyczkę i ładowarkę
do telefonu schowałam do walizki i zeszłam na dół by zrobić sobie kawę. Usiadłam z napojem przed telewizorem i oglądałam jakąś hiszpańską telenowele która leciała na pierwszym lepszym włączonym przeze mnie programie. Koło 7:30 chłopaki byli już pod moim domem, potem pojechaliśmy po Emmę i byliśmy po 8 na lotnisku. Razem z przyjaciółką usiadłyśmy na krzesełkach patrząc jak nasze gwiazdy rozdają autografy fanką które przyszły ich pożegnać. Podziwiam je za to, że wstały tak wcześnie i przyjechały tutaj. Przez godzinę czekałyśmy aż w końcu do nas dołączą, w tym czasie zdążyłam popisać z Amandą. Na lotnisku w Polsce pokazaliśmy się z małym opóźnieniem. Znów pomagałam im rozmawiać z fankami i bawiłam się w tłumacza. Dean i Kieran najlepiej umieli Polski, ich ulubionym słowem są "cycki" nawet na koncertach w Anglii każą tłumowi tak mówić, co mnie bardzo rozśmieszyło ostatnio.
Gdy dojechaliśmy do hotelu, zarzuciłam pomysł, aby pójść zwiedzać Warszawę, oczywiście wszyscy prócz Emmy i Robbiego byli temu przeciwni.
-Róbcie co chcecie, ale my idziemy. Złapałam za torebkę i wyszliśmy. Gdy opuściliśmy hotel zadzwonił do mnie Kit, że mamy na nich poczekać.
-Marcela mówiłam Ci, że tak będzie. - Zaśmiał się Robbie.
Chodziliśmy po starym mieście, oglądając i kupując pamiątki. Potem poszliśmy do Mc Donalda i wróciliśmy do hotelu. Dean wyciągnął nas na imprezę, więc naszykowałam się i poszliśmy.
Dzisiaj chłopcy nie pili, co mnie bardzo zdziwiło. Koło 1 wróciliśmy do hotelu i poszliśmy spać.
Rano pisałam z Amandą, która skarżyła sie, że prawdopodobnie nie przyjdzie na koncert bo mama nie chce jej dać na bilet. Spojrzałam się na Kit'a i wyszczerzyłam do niego zęby w dużym uśmiechu.
-No co chcesz kochanie? - Pocałował mnie w usta.
-Sprzedaj mi jeden bilet, chce go komuś dać.
-Nie będziesz mi płaciła za nic. Pójdę zaraz do Robbiego i wezmę od niego.
Zapytałam się dziewczyny czy będzie w saturnie na spotkaniu z nimi, zaraz dostałam odpowiedź, że tak. Do wyjścia została nam godzina więc wstałam z łóżka i poszłam pod prysznic wcześniej wyjmując sobie z walizki ubrania.
Gotowa wyszłam z pomieszczenia. Zeszliśmy jeszcze tylko do restauracji na śniadanie i pojechaliśmy.
Szukałam wszędzie wzrokiem Amandy, gdy tylko ją zauważyłam pociągnęłam za rękę Robbiego żeby ze mną poszedł.
-Cześć Amanda. - powiedziałam po polsku
-O Marcela, Hi Robbie.
Wyszeptałam chłopakowi do ucha, żeby dał jej bilet o którym mówił Kit. Gdy dziewczyna zobaczyła co robi zaczęła skakać ze szczęścia i przytuliła mnie, co do Robbiego się zatrzymała, ale też zrobiła to gdy chłopak rozłożył ramiona. Zaśmiałam się pod nosem, podziękowała nam i poprosiła Robbiego o autograf i chciała zdjęcie mówiąc, że też jest jego fanką. Zrobiłam im zdjęcie i zabrałam chłopaka zanim dopadną go inne dziewczyny. Słyszałam jak Amanda zadzwoniła do mamy mówiąc, że dostała bilet od ROOM'u i czy może iść. Potem z chłopakami pojechaliśmy od razu na próbę i czekaliśmy, aż zacznie się spotkanie VIP. Przyszło dużo dziewczyn, Sean poprosił mnie, żebym została aby pomóc w rozmowie niektórym fankom. Po koncercie chłopcy pojechali na after party wraz z Emmą a ja, Robbie i Ash wróciliśmy do hotelu. Koło 2 w nocy wrócili bo słyszałam jak Kit wchodził do pokoju.
Następnego dnia rano w całym pomieszczeniu było czuć mieszanke alkoholu i papierosów, a najbardziej od mojego chłopaka, wstałam więc szybko z łóżka i poszłam się ubrać. Czekała nas trzygodzinna droga do łodzi. Skacowana piątka wsiadła ledwo żywa do busa, gdzie ja i Robbie całą droge się śmialiśmy i byliśmy uciszani. Z Robbim mam najlepszy kontakt, zaraz po Kicie, będę to powtarzać zawsze. Czuje się jakbym poznała swoją bratnią dusze, starszy brat którego zawsze chciałam mieć. Od razu pojechaliśmy do mojego mieszkania. Rozmieściłam gości i wyszło na to, że Sean, Dean, Robbie i Ashley muszą spać w salonie na materacu i kanapie.
Wzięłam prysznic i zadzwoniłam do przyjaciółki czy jedzie z nami na koncert, bardzo ucieszyła się z propozycji. Ubrałam się i wyprostowałam włosy.
Julka przyjechała przed 15 do nas i pojechaliśmy na próbę. Potem jak zwykle spotkanie z fanami. Na supportach kręciłam się przed klubem i patrzyłam na wyczekujące fanki chłopaków. Gdy Ash wyszedł z gitarami na scene wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć. Potem chłopaki zagrali. W Łodzi było zdecydowanie mnie ludzi niż w Warszawie. Tutaj tylko bilety się nie wyprzedały, ale to raczej nie jest ważne, liczy się to, że mają fanki w całej Polsce.
Na after party znów nie pojechałam tylko wróciłam do domu, tym razem czekając aż wrócą bo musiałam otworzyć im drzwi. Zrobiłam sobie kolacje i usiadłam przed laptopem przeglądając twittera. Pełno było moich zdjęć z Robbim jak dajemy bilet jednej z fanek. Ludzie zaczęłi pisać, że mnie kochają i że chcą mnie poznać. Na każdego tweeta starałam się odpisać i każdego zaobserwować, co było trudne bo z nia na dzień robiło się ich więcej. Dopiero o 3 wrócili, ale nie byli wcale bardzo pijani. Gdy tylko Kit wszedł do przedpokoju zabrałam go do sypialni. W końcu nie będę się z nim widziała przez tydzień. Wygoniłam go jeszcze tylko pod prysznic i już leżeliśmy przytuleni do siebie w łóżku co chwile się całując.
-Wiesz, że będę tęsknić?
-To pojedzcie z nami do Poznania i Krakowa.
-Nie mamy jak później wrócić. Mamy skype, jakoś sobie poradzimy.
-Jak chcesz uparciuchu, a teraz idziemy spać. - Pocałował mnie na dobranoc i mocno do siebie przytulił.
Znów rano była wczesna pobudka, musiałyśmy pożegnać się z chłopakami, życzyli nam miłej zabawy i żebyśmy na siebie uważały.
-Emma, niech żyje zabawa - powiedziałam zaraz jak chłopcy odjechali. - ale dzisiaj musimy iść jeszcze do mojej babci na obiad. Zaczęłyśmy się głośno śmiać i wróciłyśmy do mieszkania.
CDN...
Rozdział został napisany z dedykacją dla @Weroloszka♥i niech każdy zapamięta,
Kit jest jej. :3
Super Super ! Świetny rozdział :) ... czekam na następny :)
OdpowiedzUsuń