-Cześć piękna - rozbrzmiał się ochrypnięty głos Kit'a. Gdy odwróciłam się do niego zobaczyłam, że patrzy na mnie z pożądaniem, dlaczego o wiem? Bo jak stanęłam do niego przodem, momentalnie oblizał swoje wargi, a w jego oczach można było dostrzec iskierki.
-Hej. Dlaczego się tak na mnie patrzysz? - spojrzałam w dół i dopiero teraz uświadomiłam sobie, że jestem tylko w bieliźnie. -nie gap się!
Szybko pobiegłam na górę. Nie wiem co ja wczoraj robiłam, co my wczoraj robiliśmy, że ja jestem w samej bieliźnie. Urwał mi się film od momentu gdy Kieran przyjechał po Emmę. Nie miałabym się czego wstydzić gdyby nie fakt, że na ciele mam bardzo dużo blizn. Wyjęłam z szafy ubrania
i poszłam pod prysznic, umalowałam się i wyprostowałam włosy. Zajęło mi to z pół godziny, a gdy zeszłam do kuchni zobaczyłam naszykowane śniadanie. Uśmiechnęłam się do chłopaka i pocałowałam go w podziękowaniu.
-Marcela, twoja mama dzwoniła, nie odbierałem.
-Zadzwoni jeszcze raz. - po wypowiedzeniu tych słów mój telefon znów wydał z siebie dźwięk sygnalizujący połączenie. Chłopak podał mi telefon.
-Cześć mamuś. Co chciałaś?
-Może zaprosisz też na obiad Kit'a? Chciałabym go lepiej poznać.
-Siedzi obok, to zaraz Ci dam odpowiedź.
-To napisz, co i jak.
Rodzicielka rozłączyła się a ja powiedziałam chłopakowi o pomyśle mojej mamy. Zgodził się od razu.
-Mar, nie wiem czy powinienem pytać, ale skąd masz te blizny?
-Nie chce o tym gadać, nie teraz.
Posłał mi lekki uśmiech a ja zaczęłam znów jeść naleśniki zrobione przez chłopaka.
-Dobra to ja jade do siebie, wezme prysznic, przebiore się i zaraz będę. Okej?
-Ja w tym czasie sprzątnę. Bądź tak przed 14.
Napisałam mamie sms'a i pozmywałam po śniadaniu. Potem ogarnęłam reszte mieszkania. Skąd mam te blizny? To bardzo bolesne wspomnienie. Kiedy miałam 17 lat zostałam zgwałcona, co strasznie odbiło się na mojej psychice. Ze względu ma to, że rzucałam się i próbowałam uciec, koleś i jego dwójka znajomych zaczęli ciąć mnie nożem. Jeden nawet przystawił mi go do gardła i powiedział, że jeżeli się nie uspokoje zabije mnie. To była najgorsza rzecz jaka przytrafiła mi się w życiu. Wiedzieli o tym tylko rodzice i Emma. Po tej akcji moje plany o bycia modelką czy chociażby tancerką zostały przekreślone. Od 3 lat nie pokazałam się publicznie w kostiumie dwu częściowym. Przez to, też rzucił mnie chłopak. Moje rozmyślania zostały przerwane przez dzwonek do drzwi.
-Otwarte - rzuciłam i wytarłam łzy które pojawiły się na moich policzkach. Kiedyś powiem o tym chłopakowi, ale teraz jest jeszcze za wcześnie.
-To znów ja. Chłopaki nie chcieli mnie wypuścić więc się troche spóźniłem. - Kit spojrzał się na mnie - Płakałaś?
-Nie, no coś ty. -skłamałam i uśmiechnęłam się sztucznie.
-Wiesz, że możesz mi powiedzieć o wszystkim.
-Kit, na prawdę nic się nie stało.
Dopiero gdy przytuliłam się do chłopaka zauważyłam, że ma na sobie czarne rurki i granatową koszule. Nie powiem wyglądał seksownie. Czekając na rodziców usiedliśmy przed telewizorem.
Rodzice przyjechali i pojechaliśmy do jednej z lepszych Londyńskich restauracji. Rozmawialiśmy, śmialiśmy się, w sumie to do śmiechu było tylko moim rodzicom i Kit'owi który musiał wysłuchiwać zabawnych historii z mojego życia.
-Marcela, jak była mała miała wymyśloną przyjaciółkę, chodziła z nią na zakupy, śpiewała z nią. Gdy siedziała w wannie to rozmawiała z nią przez słuchawkę od prysznica.
-Mamo przestań, to nie jest zabawne!
-A właśnie, że jest - gdy chłopak wypowiedział te słowa, zmroziłam go wzrokiem.
-Nie odzywam się do Ciebie.
Posiedzieliśmy jeszcze chwile i rodzice stwierdzili że czas na nich, bo jeszcze muszą dojechać do domu a robi się późno.
-Teraz czas żebyś Ty poznała moich.
-Najpierw może powiedz chłopakom.
Chłopak odprowadził mnie do domu i zaraz sam pojechał. Było już koło 20 więc zabrałam się za odrabianie lekcji. Poczytała jeszcze trochę z podręcznika od geografii na jutrzejszy sprawdzian i poszłam się umyć.
Rano oczywiście pobudka o 6.30 i szykowanie się do szkoły, potem praca i znów dom.
Przez kolejny tydzień ta sama monotonia, z Kit'em spotykałam się rzadko, bo zawsze był zmęczony po próbach a ja musiałam sie uczyć. W piątek chłopaki mieli koncert, a ja pracowałam, w sobote pracowałam znów na popołudnie, a chłopaki imprezowali. Od tygodnia nie widziałam się z Kit'em. W niedziele zaczął boleć mnie brzuch, z powodu okresu więc radziłam chłopakowi, żeby teraz nie denerwował mnie, czyli na kacu ma się u mnie nie pokazywać. Kolejny dzień gdy się nie widzieliśmy. Przez kolejne dwa tygodnie nie odezwał się do mnie ani słowem. Próbowałam się do niego dodzwonić ale nie odbierał, albo miał wyłączony telefon. Po rozmowie z Emmą, która tak samo jak ja nie miała żadnych wiadomości od Kieran'a zaczęłyśmy się martwić. Wsiadłam w samochód i pojechałam pod dom chłopaków, zrobiłabym to wcześniej gdyby nie to, że cały czas pracowałam. Światła były zapalone, więc zapukałam do drewnianych drzwi, które po chwili zostały otworzone przez jakąś brunetkę.
-Cześć jest Kit?
-Chyba w sypialni. Wejdź.
-Słońce, kto przyszedł? - rozpoznałam głos Sean'a
-Właśnie jak masz na imie - zapytała się mnie dziewczyna.
-Marcela.
Dziewczyna wypowiedziała moje imie, a zaraz za chwilę najstarszy z braci znalazł się koło nas.
-Mar Kit'a nie ma, pojechał na zakupy. Wpadnij do niego jutro.
Chłopak zaczął kierować mnie w strone drzwi, nagle po schodach zobaczyłam schodzącego bruneta.
-No nie wydaje mi się, żeby był na zakupach.
-Kicio, chodź do mnie, ktoś musi mi pomóc się umyć. Obiecałeś - usłyszałam głos jakiejś dziewczyny. Momentalnie zebrały się w moich oczach słone łzy.
-Puść mnie - wysyczałam przez zęby do Sean'a - Puść mnie -powtórzyłam gdy nie wykonał mojej prośby, to i tak nic nie dało więc wyrwałam się chłopakowi i podbiegłam do Kit'a policzkując go.
-Kurwa, ja siedze i sie ucze, chodze do pracy, a Ty co, zdradzasz mnie? Nie myślałam, że jesteś taki. A ty Kieran - odwróciłam się do chłopaka siedzącego na sofie - może łaskawie odezwał byś się do Emmy? Chyba, że też obracasz jakąś dupe na boku i już Ci nie jest potrzebna, tak jak ja nie jestem - spojrzałam na bruneta - potrzebna tobie.
Pełna złości wyszłam z ich domu, spotkanie ich było moim marzeniem, a teraz nawet gdyby zapłacili mi milion złoty bym nie chciała ich poznać. Wsiadłam do auta i odjechałam z piskiem opon kierując się do przyjaciółki.
CDN...
Nominowałam Cię do The Versatile Blogger :)
OdpowiedzUsuńhttp://theonlyloveunforgettable.blogspot.com/